
Odtwarzacz wideo: Wesele bez końca
Ostatnia aktualizacja źródeł:9 godzin temu

Louna jedzie na ślub siostry do odległego hotelu na skraju marokańskiej pustyni z nastawieniem kogoś, kto chce przetrwać ten weekend bez większych komplikacji. Nudę rozwiewa jej Paul — nieznajomy gość weselny, czarujący i lekko ekscentryczny, z którym Louna spędza wieczór znacznie przyjemniej, niż planowała. Kiedy jednak oboje wyruszają razem na nocną przechadzką przez pustynię, coś zupełnie nieprzewidzianego przerywa tę idyllę — tajemniczy napastnik atakuje Paula, a Louna goni za nim do pobliskiej jaskini. Budzi się rano, przekonana, że to tylko sen, ale szybko okazuje się, że wesele, goście i ten sam dzień zaczynają się od nowa, jakby nic się nie wydarzyło. Louna utknęła w pętli czasu razem z Paulem i każda próba wyrwania się z niej tylko pogłębia jej frustrację — i powoli rodzące się między nimi coraz ciekawsze uczucie. Paul, który tkwi w tej pętli znacznie dłużej niż ona, nauczył się poruszać po jej zasadach z pewnym rodzajem rozbawionego spokoju, który irytuje Lounę i jednocześnie ją rozczula. Komedia romantyczna z fantastycznym twistem zadaje w absurdalny sposób zupełnie poważne pytanie: co by się zmieniło, gdybyśmy mieli nieskończenie wiele czasu na to, żeby zrozumieć kogoś drugiego i — przy okazji — siebie samego.



















































